Srebrne trawy. Opowiadania kaliskie
Opis
Płynie woda, kołysze się woda. Wiry zaznaczają koła małe i delikatne niby gładź trącona przez ważkę, to znów wielkie, zwijające pianę fali do środka. Rzeka połyskuje sinością wieczoru. Tak w Kownie płynie Niemen, ale tu nie Litwa.