Podróż do przeszłości
Opis
""Dzisiaj jest uczniem wczoraj".
Thomas Fuller
Książka zawiera opis niektórych czynności wykonywanych dawniej, a niekiedy jeszcze dziś na wsi. Pozwoli to dziecku zrozumieć m.in., z czego i jak wyrabia się masło, twaróg czy mąkę. Mity greckie są wplecione w opowiadania babci i dziadka przy codziennej pracy. Każdy dzień kończy się także pytaniem: "czego się dzisiaj nauczyłem?".
Jedyna niedziela zawiera opowiadanie o istniejących religiach na świecie. Chcąc uzyskać efekt zapamiętania przez dziecko wiedzy zawartej w książce, należałoby czytać ją niewielkimi partiami, odpowiadać na zadawane przez dziecko pytania oraz dodawać coś od siebie w przypadku stwierdzenia, że coś jest dla dziecka niezrozumiałe. Jednego jestem pewna - wiedza z tej książki przyda się dziecku w całym jego dorosłym życiu.
Nie jestem pisarką. Jestem tylko babcią, która zauważyła, że przyszedł czas, aby w bibliotece jej 9-letniego wnuka, która pełna jest książeczek o słonikach, biedronkach i syrenkach, pojawiły się pozycje poważniejsze.
Na rynku nie znalazłam niczego odpowiedniego, co zawierałoby wiedzę potrzebną w życiu dorosłym, która w szkołach jest przekazywana w śladowych ilościach lub wcale. Postanowiłam więc napisać sama.
W prawdziwym pisarstwie istnieją klasyfikacje, reguły i zasady i zapewne wszystkie je łamię. Po prostu - mówię, jak myślę, piszę, jak mówię."
Thomas Fuller
Książka zawiera opis niektórych czynności wykonywanych dawniej, a niekiedy jeszcze dziś na wsi. Pozwoli to dziecku zrozumieć m.in., z czego i jak wyrabia się masło, twaróg czy mąkę. Mity greckie są wplecione w opowiadania babci i dziadka przy codziennej pracy. Każdy dzień kończy się także pytaniem: "czego się dzisiaj nauczyłem?".
Jedyna niedziela zawiera opowiadanie o istniejących religiach na świecie. Chcąc uzyskać efekt zapamiętania przez dziecko wiedzy zawartej w książce, należałoby czytać ją niewielkimi partiami, odpowiadać na zadawane przez dziecko pytania oraz dodawać coś od siebie w przypadku stwierdzenia, że coś jest dla dziecka niezrozumiałe. Jednego jestem pewna - wiedza z tej książki przyda się dziecku w całym jego dorosłym życiu.
Nie jestem pisarką. Jestem tylko babcią, która zauważyła, że przyszedł czas, aby w bibliotece jej 9-letniego wnuka, która pełna jest książeczek o słonikach, biedronkach i syrenkach, pojawiły się pozycje poważniejsze.
Na rynku nie znalazłam niczego odpowiedniego, co zawierałoby wiedzę potrzebną w życiu dorosłym, która w szkołach jest przekazywana w śladowych ilościach lub wcale. Postanowiłam więc napisać sama.
W prawdziwym pisarstwie istnieją klasyfikacje, reguły i zasady i zapewne wszystkie je łamię. Po prostu - mówię, jak myślę, piszę, jak mówię."