Chcieliście Polski, no to ją macie. Skumbrie w tomacie - Gałczyński Konstanty Ildefons

Chcieliście Polski, no to ją macie. Skumbrie w tomacie

4.00 Oceń książkę!

Autor: Konstanty Ildefons Gałczyński

Wydawnictwo: ASPRA-JR
ISBN: 8389964414
EAN: 9788389964410
Format: 190 x 150 x 8
Oprawa: Miękka
Stron: 144
Data wydania: 2005
Gdzie kupić tanią książkę?
książka
22.99
Książka w Twoim domu w ciągu 48h
Gałczyńskiemu zawsze dokuczało polskie załganie, czapkowanie przed Zachodem ("Moja ulubiona kawiarnia to Lido" - deklaruje Xymena Pścicz), kiepska, wtórna (i dlatego nagradzana) sztuka, literatura (przypadek Śmierdzieliny nie jest i dziś przecież odosobniony!), zaczadzenie mesjanizmem i całkowita pogarda dla rzetelnej, uczciwej pracy. Nadmiar draństwa w życiu publicznym, zamiłowanie do mętniactwa, do bełkotu myślowego i ideowego ("Neopapiści, co byli trochę marksiści"). Walczył z ich przejawami ("żeby polski mózg przestał być mistycznym kalafiorem" - prosił Króla Heroda), z codzienną nieuczciwością przy jednoczesnym głoszeniu wierności dekalogowi. Z nadmiarem geniuszy w każdej dziedzinie życia, z jałowymi dyskursami rodem z wołomińskiej dyskusji (nb. niemal dosłownie zacytował ją Sławomir Mrożek w swoim Indyku). Z pustosłowiem, wodolejstwem, wallenrodyzmem, zamiłowaniem do nadmiaru heroicznych postaw w obliczu całkowitego fiaska niemal każdego podjętego przedsięwzięcia. Czy można się dziwić, że potem "wszystko się chwieje"?... "Inteligencjo polska, ten salon właściwie nie ma podłogi" - uprzedzał. Bez skutku.

Kira Gałczyńska


Na tom wydany w stulecie urodzin Poety składa się 58 utworów K.I. Gałczyńskiego, opatrzonych posłowiem Kiry Gałczyńskiej.

Książka "Chcieliście Polski, no to ją macie. Skumbrie w tomacie"
Gałczyński Konstanty Ildefons