Ssapy. Szkudły. Świetjanki. Słownik dawnej gwary siedlikowa
Opis
Konia z rzędem dla tego, kto odgadnie, co znaczą te trzy słowa, które znalazły się w tytule "Słownika dawnej gwary Siedlikowa" sporządzonego przez Mariana Pilota, laureata Nagrody Literackiej "Nike" za powieść pod tytułem "Pióropusz". Akcja tej powieści toczy się właśnie w leżącym na pograniczu Wielkopolski i Śląska Siedlikowie, rodzinnej wsi pisarza, słynącej ze swojej własnej gwary, niepodobnej ani do żadnej z wielkopolskich ani śląskich gwar.
Siedlikowski słownik pisarz ułożył na żądanie czytelników nagrodzonej powieści, którzy za nic nie byli w stanie zrozumieć wielu słów siedlikowskiego języka. Dość powiedzieć, że tytułowe "ssapy" to podmokły grunt, "szkudły" to gonty, a na przykład "dydolik" to smoczek, "hahlaty" to obwisły, "pągiel" to nos, "grobowy" to grabarz, "tośka" to torebka i tak dalej, i tak dalej - 1200 słów, jakie znają siedlikowiacy a nie znają Polacy! Nagrodzoną książkę trzeba czytać ze "Słownikiem dawnej gwary Siedlikowa" w ręku.
Siedlikowski słownik pisarz ułożył na żądanie czytelników nagrodzonej powieści, którzy za nic nie byli w stanie zrozumieć wielu słów siedlikowskiego języka. Dość powiedzieć, że tytułowe "ssapy" to podmokły grunt, "szkudły" to gonty, a na przykład "dydolik" to smoczek, "hahlaty" to obwisły, "pągiel" to nos, "grobowy" to grabarz, "tośka" to torebka i tak dalej, i tak dalej - 1200 słów, jakie znają siedlikowiacy a nie znają Polacy! Nagrodzoną książkę trzeba czytać ze "Słownikiem dawnej gwary Siedlikowa" w ręku.