10 zasad dowożenia projektów nierealnych
Opis
Dlaczego projekty (zawsze) są opóźnione i jak temu zaradzić
Publikacjami poświęconymi zarządzaniu projektami można wypełnić całe biblioteki. Dostępne są niemal encyklopedyczne kompendia wiedzy na ten temat, wyjaśniające metodologie prowadzenia projektów, sposoby ich klasyfikacji czy też przewagi i niedociągnięcia poszczególnych z nich. Z licznych pozycji dowiemy się wszystkiego o metodykach, narzędziach i konkretnych obszarach zarządzania projektami. Są specjalnie podręczniki przygotowujące do certyfikacji PMI, Prince2, IPMA i innych…
Problem polega na tym, że te wydawnictwa w żaden sposób nie przygotowują kierownika projektu do pracy w rzeczywistym środowisku biznesowym i z prawdziwym klientem. Dlatego zamysłem autora tej książki było, by stanowiła ona zbiór kluczowych zasad, które powinno się stosować, aby "dowozić" trudne i nierealne projekty. Zasady te są niezależne od wybranej metodyki czy metodologii prowadzenia projektu? pozostają wobec nich komplementarne i pomagają z sukcesem kończyć nawet te projekty, które wydają się być nierealne: czasowo, finansowo, technicznie itd.
Opinie o książce na www:
Po "Wiecznym opóźnieniu" z ciekawością sięgnęłam po nową książkę Marcina Dąbrowskiego. Zatem jak dowozić nierealne, trudne lub opóźnione projekty? Słowa "pragmatyzm" oraz "budowa relacji" powtarzają się w tej książce wiele razy i zostały rozpisane na 10 mądrych i potwierdzonych doświadczeniem zasad, dzięki którym książka jest bezcenna nie tylko dla trudnych czy nierealnych projektów, lecz dla wszystkich projektów; ba, jestem przekonana, że warto zastosować je także do projektów zupełnie osobistych.
Poza wartkim językiem i przystępną formą książka rezonuje mi mocno z czymś, co wynika z mojej praktyki i od dawna nieśmiało "świtało mi w głowie", chociaż nigdy nie przebiło się do pełnej świadomości. Mianowicie przekonałam się w trakcie lektury, jak często sama pod sobą kopałam dołki i utrudniałam sobie sukces, zazwyczaj w dobrej wierze, ufając w deklarowane intencje stron, starając się być do bólu transparentną w komunikacji i wierząc w moc pełnego obustronnego feedbacku.
Tymczasem: bądźmy pragmatyczni, nie impulsywni.
Anna Streżyńska, CEO, MC2 Innovations S.A., Minister cyfryzacji (2015-2018)
"10 zasad dowożenia projektów nierealnych" to lektura obowiązkowa dla osób odpowiedzialnych za rezultaty złożonych i skomplikowanych projektów. Z kolei dla osób decyzyjnych wskazane zostały mechanizmy wpływające na efektywność realizacji zmian w organizacjach.
Jak pokazują badania, znaczna część złożonych projektów realizowanych w organizacjach nie generuje początkowo zakładanych wartości biznesowych, nie mieści się w początkowym harmonogramie i budżecie. Czy to nie jest jednak naturalny wniosek? Szczególnie biorąc pod uwagę, że dzisiejsze firmy to złożone systemy adaptacyjne, które — aby przetrwać na rynku — wymagają ciągłych zmian i zachowania ich tempa, otwartości na środowisko zewnętrzne, uczenia się, ale i oduczania ustalonych przyzwyczajeń i nawyków. Założenia projektowe, które były tworzone jakiś czas temu, mogą być błędne lub nieważne już na etapie uruchamiania projektu. Konieczna jest adaptacja do aktualnych warunków i potrzeb.
Autor pomija omawianie metodyk projektowych, które w dzisiejszym świecie biznesu nie mają większego znaczenia i nie pomagają w rozwiązywaniu kluczowych problemów. W zamian oferuje pragmatyczne podejście i zasady, jak poradzić sobie w chaosie zmian, wymagań, oczekiwań i złożoności. Jednocześnie poszukuje efektywnych metod porozumienia pomiędzy klientem a dostawcą.
Na rodzimym rynku wydawniczym IT próżno szukać książki o złożonych projektach, która stawia na pragmatyzm, dyscyplinę wykonawczą oraz przypomina, iż najważniejszym celem jest rozwiązywanie problemów i "dowiezienie projektu" dla klienta.
Sławomir Soszyński, Wiceprezes Zarządu, CIO, ING Bank Śląski
"10 zasad dowożenia projektów nierealnych" to książka nieszablonowa, nietuzinkowa, w której autor stawia odważne tezy, którymi pewnie narazi się wielu środowiskom czerpiącym korzyści z biznesu szkoleniowego, certyfikacyjnego, wydawniczego czy consultingowego z zakresu prowadzenia projektów. Udowadnia na przykładach, że szkolenia, certyfikaty, metodyki i podręczniki są nic niewarte w sytuacjach kryzysowych, w momentach mierzenia się z nierealnymi oczekiwaniami, toksycznym środowiskiem, brakiem decyzyjności lub ciągle zmieniającym się zakresem.
Podobno łatwo jest prowadzić projekt prosty, dobrze zdefiniowany, idealnie zwymiarowany, rzetelnie wyceniony, sprzedany po uczciwej cenie oraz z klientem, który jest wyrozumiały, cierpliwy, dobrze nastawiony i doskonale zorganizowany. Dla osób, które cokolwiek wiedzą o prowadzeniu projektów, ten opis brzmi jak utopia, ponieważ w dzisiejszym dynamicznie zmieniającym się świecie takie projekty po prostu nie istnieją. Badania pokazują, że sukcesem kończy się około 30% projektów, a jeżeli spojrzymy na projekty ogromne, złożone, wymagające koordynacji prac wielu dostawców, to wartość ta spada do 2%. Oznacza to, że projekty określone przez autora jako nierealne są naszą codziennością i każdy zaangażowany w prowadzenie projektu raczej wcześniej niż później zderzy się z sytuacjami kryzysowymi opisanymi w książce.
Autor przygotował dla czytelników 10 zasad opracowanych na podstawie wieloletnich doświadczeń menedżerów mierzących się z projektami nierealnymi, określanymi często jako "mission impossible". Zasady te nie są panaceum na całe zło i nie gwarantują sukcesu, ale pozwolą się odnaleźć w sytuacjach patowych oraz wizualizują możliwe ścieżki wyjścia z kryzysu. Niektóre z porad nie są odkrywcze, ale w ferworze walk na pierwszej linii frontu realizacji projektu często o nich zapominamy, dając się ponieść emocjom, które tylko pogłębiają problemy.
Opisane 10 zasad to narzędzia do zaaplikowania w odpowiednim momencie, które autor przekazuje w ręce menedżerów projektów. Są wśród nich narzędzia koncyliacyjne, m.in. takie jak: monitorowanie sensu projektu, kryteriów sukcesu, stosowanie reguły Pareto, tj. 20% zakresu może oznaczać 80% wartości biznesowej, czy też uruchamianie produktów MVP (Minimum Viable Product). Są także takie, które można określić zastosowaniem terapii szokowej. Ich celem jest np. wstrząśnięcie kierownictwem projektu, odcięcie balastu w postaci toksycznych zasobów lub zastosowanie strategii, którą osobiście określam chwyceniem w rękę maczety i wyrąbaniem drogi do sukcesu. A jak wskazuje autor, z problemem musisz się zmierzyć tu i teraz, bo odkładanie działań to najszybsza droga do porażki.
Autor stawia też tezę, że remedium na dowożenie projektów nierealnych może być stosowanie metodyk zwinnych i kontraktów rozliczanych na zasadach T&M (Time and Material). Zabetonowany kontrakt FT/FP (Fixed Time / Fixed Price) daje tylko złudne poczucie bezpieczeństwa, ponieważ rzeczywistość jest zawsze bardziej złożona niż ta opisana w paragrafach umowy. W efekcie kontrakt, który ma gwarantować stałą cenę i określony czas dostarczenia produktów, w rzeczywistości nie gwarantuje ani stałej ceny, ani terminu wdrożenia i albo kończy się katastrofą, albo niezliczoną liczbą wniosków o zmianę. Co więcej, konstrukcja umów FT/FP prowadzi często do sytuacji patologicznych, gdzie zespoły "okopują się" na swoich stanowiskach, przerzucają się odpowiedzialnością za opóźnienia i zamiast gwarantować czas i cenę, mamy klincz. Tu z pomocą mogą przyjść zasady opisane w książce.
Każdej osobie mierzącej się z zadaniami z zakresu project managementu polecam tę pozycję literatury. Warto ją mieć w swojej biblioteczce, przeczytać i sięgać po nią w momentach kryzysowych, z którymi żadna metodyka, żaden certyfikat, arkusz, checklista albo raport sobie nie poradzi. A skuteczność menedżera projektów jest kluczowa, ponieważ to właśnie projekt jest najmniej rentownym okresem relacji z klientem.
Osobiście liczę na kontynuację cyklu i kolejny podręcznik z zasadami dla realizacji projektów nierealnych, tym razem w sektorze publicznym. Tutaj poziom trudności rośnie wręcz geometr
Publikacjami poświęconymi zarządzaniu projektami można wypełnić całe biblioteki. Dostępne są niemal encyklopedyczne kompendia wiedzy na ten temat, wyjaśniające metodologie prowadzenia projektów, sposoby ich klasyfikacji czy też przewagi i niedociągnięcia poszczególnych z nich. Z licznych pozycji dowiemy się wszystkiego o metodykach, narzędziach i konkretnych obszarach zarządzania projektami. Są specjalnie podręczniki przygotowujące do certyfikacji PMI, Prince2, IPMA i innych…
Problem polega na tym, że te wydawnictwa w żaden sposób nie przygotowują kierownika projektu do pracy w rzeczywistym środowisku biznesowym i z prawdziwym klientem. Dlatego zamysłem autora tej książki było, by stanowiła ona zbiór kluczowych zasad, które powinno się stosować, aby "dowozić" trudne i nierealne projekty. Zasady te są niezależne od wybranej metodyki czy metodologii prowadzenia projektu? pozostają wobec nich komplementarne i pomagają z sukcesem kończyć nawet te projekty, które wydają się być nierealne: czasowo, finansowo, technicznie itd.
Opinie o książce na www:
Po "Wiecznym opóźnieniu" z ciekawością sięgnęłam po nową książkę Marcina Dąbrowskiego. Zatem jak dowozić nierealne, trudne lub opóźnione projekty? Słowa "pragmatyzm" oraz "budowa relacji" powtarzają się w tej książce wiele razy i zostały rozpisane na 10 mądrych i potwierdzonych doświadczeniem zasad, dzięki którym książka jest bezcenna nie tylko dla trudnych czy nierealnych projektów, lecz dla wszystkich projektów; ba, jestem przekonana, że warto zastosować je także do projektów zupełnie osobistych.
Poza wartkim językiem i przystępną formą książka rezonuje mi mocno z czymś, co wynika z mojej praktyki i od dawna nieśmiało "świtało mi w głowie", chociaż nigdy nie przebiło się do pełnej świadomości. Mianowicie przekonałam się w trakcie lektury, jak często sama pod sobą kopałam dołki i utrudniałam sobie sukces, zazwyczaj w dobrej wierze, ufając w deklarowane intencje stron, starając się być do bólu transparentną w komunikacji i wierząc w moc pełnego obustronnego feedbacku.
Tymczasem: bądźmy pragmatyczni, nie impulsywni.
Anna Streżyńska, CEO, MC2 Innovations S.A., Minister cyfryzacji (2015-2018)
"10 zasad dowożenia projektów nierealnych" to lektura obowiązkowa dla osób odpowiedzialnych za rezultaty złożonych i skomplikowanych projektów. Z kolei dla osób decyzyjnych wskazane zostały mechanizmy wpływające na efektywność realizacji zmian w organizacjach.
Jak pokazują badania, znaczna część złożonych projektów realizowanych w organizacjach nie generuje początkowo zakładanych wartości biznesowych, nie mieści się w początkowym harmonogramie i budżecie. Czy to nie jest jednak naturalny wniosek? Szczególnie biorąc pod uwagę, że dzisiejsze firmy to złożone systemy adaptacyjne, które — aby przetrwać na rynku — wymagają ciągłych zmian i zachowania ich tempa, otwartości na środowisko zewnętrzne, uczenia się, ale i oduczania ustalonych przyzwyczajeń i nawyków. Założenia projektowe, które były tworzone jakiś czas temu, mogą być błędne lub nieważne już na etapie uruchamiania projektu. Konieczna jest adaptacja do aktualnych warunków i potrzeb.
Autor pomija omawianie metodyk projektowych, które w dzisiejszym świecie biznesu nie mają większego znaczenia i nie pomagają w rozwiązywaniu kluczowych problemów. W zamian oferuje pragmatyczne podejście i zasady, jak poradzić sobie w chaosie zmian, wymagań, oczekiwań i złożoności. Jednocześnie poszukuje efektywnych metod porozumienia pomiędzy klientem a dostawcą.
Na rodzimym rynku wydawniczym IT próżno szukać książki o złożonych projektach, która stawia na pragmatyzm, dyscyplinę wykonawczą oraz przypomina, iż najważniejszym celem jest rozwiązywanie problemów i "dowiezienie projektu" dla klienta.
Sławomir Soszyński, Wiceprezes Zarządu, CIO, ING Bank Śląski
"10 zasad dowożenia projektów nierealnych" to książka nieszablonowa, nietuzinkowa, w której autor stawia odważne tezy, którymi pewnie narazi się wielu środowiskom czerpiącym korzyści z biznesu szkoleniowego, certyfikacyjnego, wydawniczego czy consultingowego z zakresu prowadzenia projektów. Udowadnia na przykładach, że szkolenia, certyfikaty, metodyki i podręczniki są nic niewarte w sytuacjach kryzysowych, w momentach mierzenia się z nierealnymi oczekiwaniami, toksycznym środowiskiem, brakiem decyzyjności lub ciągle zmieniającym się zakresem.
Podobno łatwo jest prowadzić projekt prosty, dobrze zdefiniowany, idealnie zwymiarowany, rzetelnie wyceniony, sprzedany po uczciwej cenie oraz z klientem, który jest wyrozumiały, cierpliwy, dobrze nastawiony i doskonale zorganizowany. Dla osób, które cokolwiek wiedzą o prowadzeniu projektów, ten opis brzmi jak utopia, ponieważ w dzisiejszym dynamicznie zmieniającym się świecie takie projekty po prostu nie istnieją. Badania pokazują, że sukcesem kończy się około 30% projektów, a jeżeli spojrzymy na projekty ogromne, złożone, wymagające koordynacji prac wielu dostawców, to wartość ta spada do 2%. Oznacza to, że projekty określone przez autora jako nierealne są naszą codziennością i każdy zaangażowany w prowadzenie projektu raczej wcześniej niż później zderzy się z sytuacjami kryzysowymi opisanymi w książce.
Autor przygotował dla czytelników 10 zasad opracowanych na podstawie wieloletnich doświadczeń menedżerów mierzących się z projektami nierealnymi, określanymi często jako "mission impossible". Zasady te nie są panaceum na całe zło i nie gwarantują sukcesu, ale pozwolą się odnaleźć w sytuacjach patowych oraz wizualizują możliwe ścieżki wyjścia z kryzysu. Niektóre z porad nie są odkrywcze, ale w ferworze walk na pierwszej linii frontu realizacji projektu często o nich zapominamy, dając się ponieść emocjom, które tylko pogłębiają problemy.
Opisane 10 zasad to narzędzia do zaaplikowania w odpowiednim momencie, które autor przekazuje w ręce menedżerów projektów. Są wśród nich narzędzia koncyliacyjne, m.in. takie jak: monitorowanie sensu projektu, kryteriów sukcesu, stosowanie reguły Pareto, tj. 20% zakresu może oznaczać 80% wartości biznesowej, czy też uruchamianie produktów MVP (Minimum Viable Product). Są także takie, które można określić zastosowaniem terapii szokowej. Ich celem jest np. wstrząśnięcie kierownictwem projektu, odcięcie balastu w postaci toksycznych zasobów lub zastosowanie strategii, którą osobiście określam chwyceniem w rękę maczety i wyrąbaniem drogi do sukcesu. A jak wskazuje autor, z problemem musisz się zmierzyć tu i teraz, bo odkładanie działań to najszybsza droga do porażki.
Autor stawia też tezę, że remedium na dowożenie projektów nierealnych może być stosowanie metodyk zwinnych i kontraktów rozliczanych na zasadach T&M (Time and Material). Zabetonowany kontrakt FT/FP (Fixed Time / Fixed Price) daje tylko złudne poczucie bezpieczeństwa, ponieważ rzeczywistość jest zawsze bardziej złożona niż ta opisana w paragrafach umowy. W efekcie kontrakt, który ma gwarantować stałą cenę i określony czas dostarczenia produktów, w rzeczywistości nie gwarantuje ani stałej ceny, ani terminu wdrożenia i albo kończy się katastrofą, albo niezliczoną liczbą wniosków o zmianę. Co więcej, konstrukcja umów FT/FP prowadzi często do sytuacji patologicznych, gdzie zespoły "okopują się" na swoich stanowiskach, przerzucają się odpowiedzialnością za opóźnienia i zamiast gwarantować czas i cenę, mamy klincz. Tu z pomocą mogą przyjść zasady opisane w książce.
Każdej osobie mierzącej się z zadaniami z zakresu project managementu polecam tę pozycję literatury. Warto ją mieć w swojej biblioteczce, przeczytać i sięgać po nią w momentach kryzysowych, z którymi żadna metodyka, żaden certyfikat, arkusz, checklista albo raport sobie nie poradzi. A skuteczność menedżera projektów jest kluczowa, ponieważ to właśnie projekt jest najmniej rentownym okresem relacji z klientem.
Osobiście liczę na kontynuację cyklu i kolejny podręcznik z zasadami dla realizacji projektów nierealnych, tym razem w sektorze publicznym. Tutaj poziom trudności rośnie wręcz geometr