Dziwna kamienica

Dziwna kamienica
Autor
ISBN
9788382380958
Wydawnictwo
Cena
od 53.97
Dostępność
dostępna w 1 księgarni
Ostatnia aktualizacja

Gdzie kupić

Opis

Kolejny tom tekstów niewydanych Tadeusza Dołęgi-Mostowicza pt. "Dziwna kamienica" zawiera wybór artykułów dotyczących przedwojennej Warszawy oraz osobistych, "warszawskich" doświadczeń samego autora. Ten swoisty dokument epoki zawiera unikalne opisy życia kulturalnego stolicy, życia codziennego i odświętnego jej mieszkańców czy tajników (często niechlubnych) funkcjonowania administracji miejskiej. Znajdziemy tu również wzmianki o niepozornych miejscowościach, które dziś są już częścią stolicy. Ponadczasowość i prawdziwość to powody, dla których szczególnie warto czytać stare, choć niestarzejące się felietony Mostowicza.
Do Świdra, jak wiadomo, jedzie się półtorej godziny z okładem Kolejką Wawerską, rodzoną siostrzycą Wilanowskiej, obie bowiem szanują jedną maksymę łacińską: festina lente. Jeżeli kto spojrzy na męczący się w beznadziejny sposób samowarek i majestatyczny powolny bieg "pociążku" musi się zgodzić, że dojazdowe kolejki są żywym dowodem zastosowania powyższej maksymy.
fragment tekstu "W Świdrze i jego okolicach"
Przeciętny śmiertelnik warszawski nie domyśla się nawet jak tragiczna nuda obrała sobie siedlisko w biurach naszego czcigodnego Magistratu za odrapanym majestatem fasady. Siedzą potentaci przy biurkach i ziewają. Stoi 3-ch woźnych przy każdych drzwiach i drzemią...
- Latem to chociaż muchy są, można łapać, zawsze jakieś zajęcie... a teraz?
fragment tekstu "Jak można z nudów ludziom szkodzić?"
Tadeusz Dołęga-Mostowicz (1898-1939) - najpoczytniejszy polski autor w XX-leciu międzywojennym. Twórca takich nieprzemijających przebojów czytelniczych, jak "Kariera Nikodema Dyzmy" czy "Znachor". Wbrew powszechnemu mniemaniu wydana w 1932 roku powieść "Kariera Nikodema Dyzmy" nie była jego debiutem jako człowieka pióra. Na przełomie lat 1924/1925 T. Dołęga-Mostowicz został felietonistą dziennika "Rzeczpospolita". We wrześniu 1927 roku za swoje cięte i bezkompromisowe publikacje zapłacił ciężkim pobiciem przez "nieznanych sprawców".