Jedno życie Opowieść słowno-fotograficzna o moim ojcu Ignacym Gościckim (1897-1983)
Opis
Pisanie o człowieku, który się zawdzięcza życie i podstawy stosunku do świata, nie należy do łatwych zadań-pełny obiektywizm nie wydaje się w tym wypadku możliwy. Spojrzenie oczyma bohatera biografii jest zaś bardziej utrudnione niż w sytuacji przedstawiania życia innych ludzi, z powodu nieodzownego tutaj dystansu czasowego oraz oporu przed wdzieraniem się w życie intymne, pojawiającego się zwłaszcza w sytuacji, gdy córka-jak tutaj- prezentuje życie ojca (lub syn-matki).
Założeniem tej biografii jest możliwie maksymalne oparcie jej na źródłach. Nie tylko więc na moich własnych wspomnieniach i opowieściach członków rodziny, lecz także i przede wszystkim na zachowanych zdjęciach oraz różnych dokumentach, które-w miarę możliwości-prezentuję. Sądzę bowiem, że jedynie zdjęcia zdjęcia ludzi, skany rozmaitych świadectw oraz malowanych przez Ojca obrazków pozwolą zrozumieć atmosferę dawnych lat i jego osobowość. Prezentuję je też obficie, jeżeli tylko mogę, tj. o ile się zachowały. Historia paradoksalnie sprawiła bowiem, że przeważnie ocalały dokumenty mniej ważne dla formalnego przebiegu życia zawodowego moich Rodziców...
kilka słów od autorki
Założeniem tej biografii jest możliwie maksymalne oparcie jej na źródłach. Nie tylko więc na moich własnych wspomnieniach i opowieściach członków rodziny, lecz także i przede wszystkim na zachowanych zdjęciach oraz różnych dokumentach, które-w miarę możliwości-prezentuję. Sądzę bowiem, że jedynie zdjęcia zdjęcia ludzi, skany rozmaitych świadectw oraz malowanych przez Ojca obrazków pozwolą zrozumieć atmosferę dawnych lat i jego osobowość. Prezentuję je też obficie, jeżeli tylko mogę, tj. o ile się zachowały. Historia paradoksalnie sprawiła bowiem, że przeważnie ocalały dokumenty mniej ważne dla formalnego przebiegu życia zawodowego moich Rodziców...
kilka słów od autorki