Prowincjonalna miniatura wojenna

Prowincjonalna miniatura wojenna
Autor
ISBN
9788378566953
Wydawnictwo
Cena
brak ofert
Dostępność
niedostępna
Ostatnia aktualizacja

Brak aktualnych ofert w księgarniach.

Opis

Prawie natychmiast partyzant "Lis" został wstępnie przesłuchany przez jednego z oficerów, którzy go przyprowadzili, tego podpułkownika z mapnikiem. "Tawariszcz politruk", jak zwracali się do niego pozostali Sowieci, zadał Modestowi tylko jedno podchwytliwe pytanie.
- Wy znajetie czto eto takoje... - tu zaczął szukać jakiegoś słowa w swoich papierach w mapniku. Znalazłszy je, enkawudzista powtórzył kwestię: - Wy znajetie czto eto placowka?
- Chyba placówka?
- Da, placówka - poprawił się Rosjanin.
- Wiem - odparł, udając naiwnego więzień. Domyślał się, że chodzi o nazywaną placówką podstawową komórkę AK, ale nie mógł przecież tak odpowiedzieć.
- Nu, słuszaju, słuszaju... - zachęcał przesłuchujący, zakładając nogę na nogę i zaplatając ręce na piersiach.
- Placówka, albo po prostu plac, to jest taki kawałek ziemi, na którym ma być stawiany dom albo inny budynek... - zaczął tłumaczyć więzień.
- Ja tiebie skażu, czto eto placowka! - ryknął nagle Rosjanin, zrywając się z krzesła i wymierzając więźniowi policzek. - Ty dumajesz, czto ja durnyj? - zapytał ponownie i nie czekając już na odpowiedź, kazał wartownikom wyprowadzić aresztanta do obory.