W poszukiwaniu nowoczesnej, demokratycznej i narodowej wizji reformy szkolnictwa
Opis
Struktura książki opiera się na układzie mieszanym, chronologiczno-problemowym, z wyraźną przewagą kryteriów chronologicznych w odniesieniu do czterech rozdziałów. W pierwszym zestawiono zjawiska, których charakter mógł wpływać na minimalizowanie programowanych zmian w szkolnictwie, w tym takie jak martyrologia nauczycielstwa i unicestwienie systemu oświaty w okresie wojny i okupacji. W następnym rozdziale scharakteryzowano skomplikowany splot wydarzeń politycznych i społecznych, których rezonans uwidocznił się w szkolnictwie tuż przed zjazdem i w jego toku. Rozdział trzeci to krytyczna relacja z przebiegu obrad, czwarty zaś to próba zestawienia realiów oświaty szkolnej, jej stanu i najpilniejszych potrzeb z postulatami, które na zjeździe przedstawiał konkretnie resort oświaty, a ogólnikowo także zjazdowa rezolucja. Końcową część książki ujęto heurystycznie, włączając do struktury, oprócz zakończenia, bibliografię, indeks osób i aneksy w postaci zestawu najważniejszych dokumentów. Wiele uwag związanych ubocznie z treścią publikacji znalazło się w przypisach.
Konstrukcja monografii stara się oddać dramaturgię epoki, w którą wpisywał się łódzki zjazd - umilkły działa walczących stron, ale padały salwy z broni w wojnie wewnętrznej, działali niemieccy dywersanci, w efekcie polsko-czechosłowackiego sporu o granice mogło właśnie w dniu rozpoczęcia obrad dojść do zbrojnej konfrontacji, przede wszystkim zaś Polska pogrążona była w chaosie, co przedstawił między innymi Marcin Zaremba w monografii Wielka trwoga. Polska lat 1944-1947. Ludowa reakcja na kryzys. Na tym tle gorączka sporów na zjeździe o kształt jutra polskiej szkoły wyróżniała się umiarem, co więcej - pozytywnym dążeniem do rozwiązań zgodnych z narodowym interesem i stwarzaniem przesłanek dla demokratycznej formacji także w szkole i w całej oświacie. Może treść książki oddawanej do rąk Czytelników zostanie tak odczytana.
Konstrukcja monografii stara się oddać dramaturgię epoki, w którą wpisywał się łódzki zjazd - umilkły działa walczących stron, ale padały salwy z broni w wojnie wewnętrznej, działali niemieccy dywersanci, w efekcie polsko-czechosłowackiego sporu o granice mogło właśnie w dniu rozpoczęcia obrad dojść do zbrojnej konfrontacji, przede wszystkim zaś Polska pogrążona była w chaosie, co przedstawił między innymi Marcin Zaremba w monografii Wielka trwoga. Polska lat 1944-1947. Ludowa reakcja na kryzys. Na tym tle gorączka sporów na zjeździe o kształt jutra polskiej szkoły wyróżniała się umiarem, co więcej - pozytywnym dążeniem do rozwiązań zgodnych z narodowym interesem i stwarzaniem przesłanek dla demokratycznej formacji także w szkole i w całej oświacie. Może treść książki oddawanej do rąk Czytelników zostanie tak odczytana.