Za Chiny ludowe
Opis
Na czym polega syndrom zależności od miasta - choroba pokoleniowa młodych Chińczyków? Jak hukou, system rejestracji ludności, determinuje życie obywatela? Czy żyć z klasą to znaczy żyć po koreańsku? Jakie jest 80 hou - nowe pokolenie, które bardziej niż polityką i społeczeństwem interesuje się konsumpcją oraz kreowaniem własnego wizerunku? Czy nadal lepiej jest urodzić syna? I jak właściwie wygląda miłość po chińsku?
"Za Chiny ludowe" to migawki z codzienności Państwa Środka, obraz życia lao baixing, czyli tak zwanych zwykłych ludzi, mieszkańców współczesnych Chin. To próba uchwycenia zmian zachodzących w tym olbrzymim i dynamicznie rozwijającym się kraju. To również opowieść o tym, jak trudno być obserwatorem dopuszczonym, który zdołał przedrzeć się przez barierę nieufności.
Książka "Za Chiny ludowe" ukazuje wielość stylów życia i kultur w dzisiejszym Państwie Środka, które zdaje się rozpadać na dwa odrębne światy - wielkomiejski, zaskakujący nowoczesnością, oraz wiejski, nostalgiczny. Katarzyna Pawlak pisze z perspektywy nie tylko turystki, lecz przede wszystkim mieszkanki dwóch metropolii: Szanghaju - epicentrum gospodarczego oraz Pekinu - centrum politycznego. Portretuje także miejsca peryferyjne, przyglądając się od wewnątrz zachodzącym w nich przemianom. Obserwuje zanikanie wielowiekowych tradycji, w których miejsce pojawia się aktualnie obowiązująca wersja chińskiej nowoczesności.
"Za Chiny ludowe" to migawki z codzienności Państwa Środka, obraz życia lao baixing, czyli tak zwanych zwykłych ludzi, mieszkańców współczesnych Chin. To próba uchwycenia zmian zachodzących w tym olbrzymim i dynamicznie rozwijającym się kraju. To również opowieść o tym, jak trudno być obserwatorem dopuszczonym, który zdołał przedrzeć się przez barierę nieufności.
Książka "Za Chiny ludowe" ukazuje wielość stylów życia i kultur w dzisiejszym Państwie Środka, które zdaje się rozpadać na dwa odrębne światy - wielkomiejski, zaskakujący nowoczesnością, oraz wiejski, nostalgiczny. Katarzyna Pawlak pisze z perspektywy nie tylko turystki, lecz przede wszystkim mieszkanki dwóch metropolii: Szanghaju - epicentrum gospodarczego oraz Pekinu - centrum politycznego. Portretuje także miejsca peryferyjne, przyglądając się od wewnątrz zachodzącym w nich przemianom. Obserwuje zanikanie wielowiekowych tradycji, w których miejsce pojawia się aktualnie obowiązująca wersja chińskiej nowoczesności.