Cud na Filipinach
Opis
To miała być największa masakra w historii ludzkości.
Padł rozkaz, by bezlitośnie zdławić bunt. Miało zginąć dwa miliony bezbronnych cywilów.
Były ataki czołgów.
Przeprowadzono atak moździerzowy.
Nastąpił atak zmotoryzowanej piechoty.
Ciśnięto w tłum pojemniki z gazem.
Wysłano do ataku helikoptery.
Skierowano na miejsce buntu bombowce.
Brakowało jeszcze tylko ataku od dołu - z samego dna piekła.
Jak to się stało, że na asfalt manilskiej autostrady nie spadła ani jedna kropla krwi? To był cud. Zwyczajny cud. Czy zwyczajny?
Były ataki czołgów.
Przeprowadzono atak moździerzowy.
Nastąpił atak zmotoryzowanej piechoty.
Ciśnięto w tłum pojemniki z gazem.
Wysłano do ataku helikoptery.
Skierowano na miejsce buntu bombowce.
Brakowało jeszcze tylko ataku od dołu - z samego dna piekła.
Jak to się stało, że na asfalt manilskiej autostrady nie spadła ani jedna kropla krwi? To był cud. Zwyczajny cud. Czy zwyczajny?