Piknik fryzjerów
Opis
Felicitas Hoppe mogłaby podać sobie rękę z Rolandem Toporem. Piknik fryzjerów to dwadzieścia groteskowych, lecz boleśnie prawdziwych historii, w których aż kipi od absurdu codziennego życia. Czarny humor przeplata się tu z poetyką snu. Pod warstwą fikcyjnych opowieści o wynajmowanym na godziny balkonie czy trzymanym w klatce chłopcu branym za tańczącego niedźwiedzia kryje się gorzka prawda o ludziach. Śmieszne i tragiczne zarazem.
"Ta mini-powieść złożona z 20 rozdziałów, będących samodzielnymi opowiadaniami, to zajęcie na bezsenną noc, z piątku na sobotę, taką, którą i tak mieliśmy spędzić na złych myślach o przemijaniu i śmierci. Wtedy właśnie warto sięgnąć po Piknik. Na egzystencjalne lęki najlepszy jest czarny humor anglosaskiego rodowodu. Gdyby opowiadań było 21 to wyszedłby nam black jack - numer, który zawsze wygrywa."
Maciej Zembaty
"Ta mini-powieść złożona z 20 rozdziałów, będących samodzielnymi opowiadaniami, to zajęcie na bezsenną noc, z piątku na sobotę, taką, którą i tak mieliśmy spędzić na złych myślach o przemijaniu i śmierci. Wtedy właśnie warto sięgnąć po Piknik. Na egzystencjalne lęki najlepszy jest czarny humor anglosaskiego rodowodu. Gdyby opowiadań było 21 to wyszedłby nam black jack - numer, który zawsze wygrywa."
Maciej Zembaty