Pies gończy
Opis
Pies gończy czytelnika nie tylko goni, tropi, oszczekuje, ale nade wszystko wyprowadza ze strefy komfortu. Nad tymi wierszami nie przechodzi się ze spokojem. One mają w sobie szczęk, szelest, wizg, poszept, podźwięk, pogwar. Hrynacz, stojąc na krawędzi (nie tylko słowa), opowiada pozór życia, tę "wielorazową marę". Bo kiedy "supła się pętla na końcu zgonionej nocy" i "tylko pohukuje z piętra złudny ton", pozostajemy w obłędzie awatarów, postów, linków, screenów, multiplikacji cyfrowego obrazu, gdzie "ciało oddzielone od duszy". A stąd już blisko do końca świata. To przekonanie raz w tonie idyllicznym, a innym razem w konstatacji natury filozoficznej boleśnie doskwiera. "To będzie dzień tysiąca burz i tysiąca jeden nawałnic. To będzie dzień zmierzchu".
Czytelniku - czytasz te wiersze na własną odpowiedzialność, bo jak mówi poeta: "Z kim przestajesz, takim umierasz".
Beata Patrycja Klary
Czytelniku - czytasz te wiersze na własną odpowiedzialność, bo jak mówi poeta: "Z kim przestajesz, takim umierasz".
Beata Patrycja Klary