Światy równoległe
Opis
"Światy równoległe", to debiutancki zbiór poezji autora z podwarszawskich Ząbek, członka Stowarzyszenia Autorów Polskich i warszawskiej grupy literacko-muzycznej "Terra Poetica". Na stronach książki obok tekstów kolorowe zdjęcia nawiązujące do pierwszego i ostatniego wiersza. Poetycki kunszt autora zachwyca. A tak na temat książki pisze pani Izabela Zubko w tekście pt. "W poszukiwaniu tożsamości" zamieszczonym na pierwszych stronach zbioru poezji (fragment):
Zbiór wierszy "Światy równoległe" wbrew pozorom nie podejmuje zagadnień z zakresu astrofizyki. Są to liryczne relacje autora, który dzieli się z nami zdobytym przez lata doświadczeniem i spojrzeniem na świat z nowej perspektywy? z perspektywy człowieka poszukującego własnej tożsamości obejmującej dwa podstawowe zagadnienia: ciągłość i poczucie odrębności. Jarosław Wit Dłużniak zadając pytanie "Kim byłem, kim jestem, kim chciałbym być" tworzy światy równoległe wiedząc, że uniwersum rozszerza się w nieskończoność. Nieustannie przesuwa granice coraz lepiej poznając własne słabości i mocne strony.
Autor ma świadomość, że jedna prawda nie istnieje, a świat wcale nie jest taki, jakim go widzimy. Zaprasza nas do swojej przeszłości, a poprzez teraźniejszość pokazuje przyszłość, w której chciałby odnaleźć azyl. Jednak ślady świata minionego powracają, a kolejny nowy początek nie zawsze jest łatwy do zaakceptowania, na co nie ma wpływu, bo życie pisze mu własny scenariusz.
Wewnętrzna wędrówka poety w czasie i przestrzeni zachęca do medytacji. Obejmuje ona również jego duchowe doświadczenia dotykające wiary. Zwraca uwagę na to, że śmiercią okupione słowo /stworzyciela czasu/ marnieje, a nie powinno. Nie dzieli przy tym świata na część świecką i religijną. Jest daleki od dualizmu, choć świat jest pełen sprzeczności. Obie sfery przeplata tworząc spójną całość. Wie, że przeciwieństwa są tak naprawdę tylko różnymi aspektami jednej rzeczy? planu Wszechmogącego.
Wiersze, składające się na zbiór, nie są opisem ucieczki przed losem. Jest to próba uwolnienia się spod dominacji przeznaczenia i świadectwo zwycięstwa nad cierpieniem fizycznym i psychicznym, lękiem i samotnością, brakiem zrozumienia i odrzuceniem. Wiwisekcja ta podpowiada, że poprzez doświadczenie przeszłych klęsk można rozpalić nadzieję na rozświetlenie mroku…
Zbiór wierszy "Światy równoległe" wbrew pozorom nie podejmuje zagadnień z zakresu astrofizyki. Są to liryczne relacje autora, który dzieli się z nami zdobytym przez lata doświadczeniem i spojrzeniem na świat z nowej perspektywy? z perspektywy człowieka poszukującego własnej tożsamości obejmującej dwa podstawowe zagadnienia: ciągłość i poczucie odrębności. Jarosław Wit Dłużniak zadając pytanie "Kim byłem, kim jestem, kim chciałbym być" tworzy światy równoległe wiedząc, że uniwersum rozszerza się w nieskończoność. Nieustannie przesuwa granice coraz lepiej poznając własne słabości i mocne strony.
Autor ma świadomość, że jedna prawda nie istnieje, a świat wcale nie jest taki, jakim go widzimy. Zaprasza nas do swojej przeszłości, a poprzez teraźniejszość pokazuje przyszłość, w której chciałby odnaleźć azyl. Jednak ślady świata minionego powracają, a kolejny nowy początek nie zawsze jest łatwy do zaakceptowania, na co nie ma wpływu, bo życie pisze mu własny scenariusz.
Wewnętrzna wędrówka poety w czasie i przestrzeni zachęca do medytacji. Obejmuje ona również jego duchowe doświadczenia dotykające wiary. Zwraca uwagę na to, że śmiercią okupione słowo /stworzyciela czasu/ marnieje, a nie powinno. Nie dzieli przy tym świata na część świecką i religijną. Jest daleki od dualizmu, choć świat jest pełen sprzeczności. Obie sfery przeplata tworząc spójną całość. Wie, że przeciwieństwa są tak naprawdę tylko różnymi aspektami jednej rzeczy? planu Wszechmogącego.
Wiersze, składające się na zbiór, nie są opisem ucieczki przed losem. Jest to próba uwolnienia się spod dominacji przeznaczenia i świadectwo zwycięstwa nad cierpieniem fizycznym i psychicznym, lękiem i samotnością, brakiem zrozumienia i odrzuceniem. Wiwisekcja ta podpowiada, że poprzez doświadczenie przeszłych klęsk można rozpalić nadzieję na rozświetlenie mroku…