Bajka o włosie Patryku
Opis
Czytelnik wzięty pod włos
Włosy... Każdy z nas je ma, ale raczej nikt nie sądzi, by mogły prowadzić własne życie, mieć marzenia, szalone pomysły i uczucia.
Malina Prześluga nasze wyobrażenia bierze "pod włos" i bohaterami swojej najnowszej książki dla dzieci (już trzeciej w dorobku prozatorskim! Przypomnijmy, że jest przede wszystkim dramatopisarką) czyni właśnie włosy. Każdy z nich ma imię i inną historię za sobą.
Narratorem jest tu energiczny włos o imieniu Patryk. Jego mentorem zaś Siwy. Siwy wie najwięcej, Siwy dużo przeżył i widział już w życiu niejedno. Wie, jaki jest koniec włosów oraz co może je spotkać, gdy wypadną z głowy. Wie, że łysienie oznacza... zagładę.
Jak zawsze u Maliny Prześlugi - śmiejemy się z absurdalnego humoru i... samych siebie. Wystarczy wyobrazić sobie dyskusje nad własnym czołem. Ale z drugiej strony mamy okazję zastanowić się nad kruchością życia, która i nas dotyczy.
Książka jest także dowodem na to, że warto marzyć i że przy odrobinie determinacji każdy cel jest możliwy do osiągnięcia, choćby z początku wyglądało to zupełnie inaczej.
Bajkę o włosie Patryku zilustrowała Agnieszka Woźniak. Zrobiła to w sposób oszczędny, niemalże minimalistyczny, posługując się tylko czarną kreską. W obrazy "wciągnęła" także sam tekst, który chwilami współtworzy ilustrację. Nie jest łatwo animizować włosy, unikając oczywistych środków, czyli nadawania im np. oczu czy rąk. A jednak ilustratorce się to udało: jej włosy, choć proste, pełne są życia, dynamiki. Nie mają ludzkich cech, ale w jakiś magiczny sposób ożywają. Ilustracje sprawiają, że wierzymy w każde napisane słowo. Tak mocno podkreślają tekst i doskonale go uzupełniają. Wierzę, że i ta książka, choć zupełnie inna, to znajdzie swoich wielbicieli, podobnie jak Ziuzia Maliny Prześlugi.
Agata Hołubowska
Włosy... Każdy z nas je ma, ale raczej nikt nie sądzi, by mogły prowadzić własne życie, mieć marzenia, szalone pomysły i uczucia.
Malina Prześluga nasze wyobrażenia bierze "pod włos" i bohaterami swojej najnowszej książki dla dzieci (już trzeciej w dorobku prozatorskim! Przypomnijmy, że jest przede wszystkim dramatopisarką) czyni właśnie włosy. Każdy z nich ma imię i inną historię za sobą.
Narratorem jest tu energiczny włos o imieniu Patryk. Jego mentorem zaś Siwy. Siwy wie najwięcej, Siwy dużo przeżył i widział już w życiu niejedno. Wie, jaki jest koniec włosów oraz co może je spotkać, gdy wypadną z głowy. Wie, że łysienie oznacza... zagładę.
Jak zawsze u Maliny Prześlugi - śmiejemy się z absurdalnego humoru i... samych siebie. Wystarczy wyobrazić sobie dyskusje nad własnym czołem. Ale z drugiej strony mamy okazję zastanowić się nad kruchością życia, która i nas dotyczy.
Książka jest także dowodem na to, że warto marzyć i że przy odrobinie determinacji każdy cel jest możliwy do osiągnięcia, choćby z początku wyglądało to zupełnie inaczej.
Bajkę o włosie Patryku zilustrowała Agnieszka Woźniak. Zrobiła to w sposób oszczędny, niemalże minimalistyczny, posługując się tylko czarną kreską. W obrazy "wciągnęła" także sam tekst, który chwilami współtworzy ilustrację. Nie jest łatwo animizować włosy, unikając oczywistych środków, czyli nadawania im np. oczu czy rąk. A jednak ilustratorce się to udało: jej włosy, choć proste, pełne są życia, dynamiki. Nie mają ludzkich cech, ale w jakiś magiczny sposób ożywają. Ilustracje sprawiają, że wierzymy w każde napisane słowo. Tak mocno podkreślają tekst i doskonale go uzupełniają. Wierzę, że i ta książka, choć zupełnie inna, to znajdzie swoich wielbicieli, podobnie jak Ziuzia Maliny Prześlugi.
Agata Hołubowska