Opowieści Dengbeżów. Baśnie i bajki kurdyjskie
Opis
"Snuj się, bajko, dzieciom, a pokój niech spłynie na rodziców słuchaczy.
Pewnego razu był sobie padyszach, który miał trzech synów. Miał także wspaniały ogród, który niezwykle lubił i o który bardzo dbał, ale z jakiegoś powodu drzewa w nim nie kwitły i nie wydawały owoców. Padyszach długo szukał na to rady. W końcu ktoś rzekł mu:
- Jeśli w twoim ogrodzie zaśpiewałby ptak o imieniu Szarur Bilbil, na pewno pojawiłyby się w nim kwiaty i owoce.
- A któż wie, gdzie szukać tego Szarur Bilbila? Nie znam nikogo, kto by wiedział o miejscu, gdzie mieszka ów ptak - zasmucił się padyszach.
Władca zasępił się na dobre. Czy to dzień, czy noc, śniadanie czy wieczerza twarz władcy nie rozpogadzała się ani na chwilę..."
Pewnego razu był sobie padyszach, który miał trzech synów. Miał także wspaniały ogród, który niezwykle lubił i o który bardzo dbał, ale z jakiegoś powodu drzewa w nim nie kwitły i nie wydawały owoców. Padyszach długo szukał na to rady. W końcu ktoś rzekł mu:
- Jeśli w twoim ogrodzie zaśpiewałby ptak o imieniu Szarur Bilbil, na pewno pojawiłyby się w nim kwiaty i owoce.
- A któż wie, gdzie szukać tego Szarur Bilbila? Nie znam nikogo, kto by wiedział o miejscu, gdzie mieszka ów ptak - zasmucił się padyszach.
Władca zasępił się na dobre. Czy to dzień, czy noc, śniadanie czy wieczerza twarz władcy nie rozpogadzała się ani na chwilę..."