EBOOK Drozdy, Cudowny dzień

Autor
ISBN
9788362041374
Wydawnictwo
Cena
brak ofert
Dostępność
niedostępna
Ostatnia aktualizacja

Brak aktualnych ofert w księgarniach.

Opis


"Drozdy, Cudowny dzień" — kolejna cudowna książka o człowieku, jego rozterkach, przyjaźni, miłości i tym czymś, za czym wszyscy tęsknimy. Za bliskością i przyjaźnią drugiego człowieka. Nawet jeśli nigdy wcześniej go nie znaliśmy i nie zjedliśmy z nim przysłowiowej beczki soli.
Niniejsza książka składa się z dwóch zasadniczych części, mimo że same "Drozdy" podzielone zostały przez autora na dwie. Ale "Drozdy" to jedna integralna część, a "Cudowny dzień" to druga. Całość spięta jest tematycznie, ocierając się o nędzny żywot ludzki, ale jakże piękny zarazem, kiedy udaje się żyć mimo wszystko, mimo skazania na śmierć czy kalectwa. Bo bohater "Drozdów", Piotr, to wykluczeniec ze społeczeństwa, skazaniec, który napisał niepochlebny wiersz o ówczesnym prezydencie państwa, za który skazano go na karę śmierci. Ale broniący go adwokat — sam bliski śmierci z powodu śmiertelnej choroby — wynalazł starodawny, ale nadal aktualny przepis o możliwości wypuszczenia skazańca na przepustkę przed śmiercią, żeby zobaczył się z matką. W zastaw adwokat sam dał się zamknąć w celi zamiast skazanego, a swojemu klientowi przykazał ucieczkę. Ten w pociągu, którym zdąża na spotkanie z matką, mieszkającą w nadgranicznej wiosce górskiej, spotyka ojca trzech córek na wydaniu, który opowiada o klątwie, jaka dotyka jego rodzinę. Nikt nie chce poślubić żadnej z jego córek, bo we wcześniejszych związkach w tej rodzinie mężczyźni przedwcześnie umierali. Podróżujący pociągiem zaproponował Piotrowi małżeństwo z jedną z jego córek, bo przecież Piotr i tak jest skazany na śmierć. Piotr zgadza się, ale pod warunkiem, że potem pojedzie do matki. Wszystko układa się inaczej, niż miało być. Życie Piotra odmienia się, nagle chce żyć, walczy więc o swoje szczęście do końca.
Tak samo jest w przypadku bohatera "Cudownego dnia". Bohater walczy mimo kalectwa. Nie poddaje się i znajduje miłość i przywiązanie oraz szacunek innych ludzi.
Te sielsko-anielskie krajobrazy i jakże swojskie klimaty wsi i małego miasteczka oraz portrety ludzi tam mieszkających przeplecione są rozmowami o sprawach poważnych w sposób prosty i zwięzły. Tak, jak to robią mądrzy życiowo ludzie bez wyższego wykształcenia.
Klimat całej książki jest bliski wielu z nas. Któż z nas nie rozmyślał o pięknie przyrody, nie szukał przyjaźni wśród ludzi, reprezentujących tę zdrową i jakże prostą filozofię życiową.
Przed Wami taki właśnie spokojny i wyważony opis życia i walki o nie bez wielkomiejskiego, przesiąkniętego sztucznością blichtru.


Piotr Bednarski urodził się na kresach — na Podolu. Dzieciństwo spędził w ZSRR. Do Polski powrócił dopiero po śmierci Stalina. Dzieciństwo miał bogate w doświadczenia graniczne. Z natury obieżyświat. Był rolnikiem, dokerem, drwalem, rybakiem dalekomorskim i marynarzem.
Poeta i prozaik. Wydał dwanaście tomików wierszy, pięć tomów opowiadańi pięć powieści. Wiele z powieści otrzymało nagrody. "Krople soli" — Nagroda Literacka CRZZ-1977, "Czarcie nasienie" — Nagroda J. Conrada 1978 r., "Morze u wezgłowia" — Nagroda im. Marcina M. Borzymoskiego, "Lancelot" — Nagroda Funduszu Literatury 1986, "Parsifal" — Nagroda miesięcznika "Pobrzeże"
i Wojewody Koszalińskiego 1989, "Błękitne śniegi" — Nagroda Fundacji Kultury 1996 (powieść została zaadaptowana na widowisko telewizyjne przez Izabelę Cywińską — emisja TVP1 i TV Polonia oraz przetłumaczona na język francuski, włoski, rumuński i niemiecki), "Rejsy po arcydzieło" — tłumaczenie na język francuski. W toku produkcyjnym trzecia część. W latach 2007-2008 wydał pięć tomików wierszy o wysokich walorach artystycznych: "Złotorunne żmijowisko", "Syberyjski kosaciec", "Świat-kwiat", "Chryzantemy złociste", "Miłość to ty".
W 2009 roku Goneta.net wydała książkę autorstwa pana Piotra Bednarskiego pt. "Złoty list", a w marcu 2011 ukazało się wspaniałe opowiadanie pt. "Zeus". Dziś kolej na "Drozdy, Cudowny dzień".
Od redakcji 5
Drozdy - część pierwsza 7
To jest Sokrates 8
Mam swój spryt 10
Jestem człowiekiem religijnym 12
Tak mało jest rzeczy subtelnych 14
Wybrałem Karolinę 17
Myślałem, że zrejterowałeś 21
Chrystus frasobliwy to ja 22
Ci z miasta to prawdziwi zboczeńcy 24
Bądźcie łagodni jak gołębie 26
Odmówiłem Pater Noster 27
Wypijmy za tego, który nas stworzył 29
Chcemy widzieć na tronie króla 33
Przebaczam Pająkowi wszystkie zniewagi 34
A ja swojego znalazłam w lesie 35
Rewolucje powinni robić aniołowie 39
Nie myśl o tym, co będzie jutro 41
Każdy artysta to cząstka Zbawiciela 42
A ja rozumiem mowę koni 44
Pij i bądź dobry, nagroda przyjdzie sama 45
Lepiej być zerem niż wilkiem w owczej skórze 47
Ani Cycero z niego, ani Seneka 50
Co w garści, to w garści 51
A miłość, co z nią? 52
Ktoś musi pisać wiersze o rzeźnikach 54
Ja osobiście wolę być na rauszu 57
Tak, stawiam wszystko na jedną kartę 59
Don Kichot z ciebie 60
Wracaj do izby i pilnuj gagatka 61
Gdyby nie ona, byłbyś już w kajdanach 63
Usłyszałam głos 65
Noce krótkie, patrole chodzą z psami 67
Sprawa czysta jak łza 68
Po chwili serce uspokoiło się 72
Jak najdalej od tego smrodu 73
Drozdy - część druga 76
Kraty 76
Pogoń 79
Stodoła 82
Całowanie krzyża 85
Zemsta 88
Zesłanie 91
Kobieta 93
Pamiętasz podróż? 96
Miłość 98
Cierpienie jest twórcze 101
Ucieczka 104
Cudowny dzień 108