Teoria Piekła
Opis
Pewien rosyjski miliarder odnalazł pod jeziorem Bajkał źródło nieznanej dotąd energii, tysiąckrotnie większej niż energia jądrowa. Ewa, jego asystentka, zleca Kowalskiemu, renomowanemu specjaliście do spraw promocji, zadanie - ma wypromować ten niesamowity surowiec. Tak naprawdę Ewa szuka zemsty na swoim szefie i nieświadomie rozpętuje demoniczną historię, wplątując Kowalskiego w pasmo tajemniczych zdarzeń. Od tej pory jego życie staje się grą, w której karty rozdaje przeznaczenie.
"Teoria Piekła" to opowieść o niespełnionych ambicjach, niezaspokojonych pragnieniach, frustracjach oraz żądzy bogactwa, które prowadzą człowieka na skraj przepaści.
...już po paru przeczytanych zdaniach "Teorii Piekła" pomyślałem: Dobrze, nareszcie! Ktoś powinien w końcu TO napisać. Co się z nami stało przez te ostatnie 20 lat walki o dobrobyt? Kim jest dzisiaj Człowiek z żelaza? Jak go nazwać? Człowiek z kredytu? Człowiek z gumy do żucia? Człowiek ze szmalu? Czy o takim życiu marzyliśmy? Czy całe to perfekcyjne spożycie jest naszym celem? 20 lat pogoni za "wolnym światem". Czy to ma być ta wolność? Urodzony w 1961 roku ponad połowę życia zaliczyłem w PRL-u. Towarów brakowało, a bank był jeden. Dziś towar kusi z witryn, ulotek, radia, TV... Banki wyglądają jak nowoczesne pałace, ze szkła, z marmurów... ze złoconymi poręczami okupują najlepsze miejsca w miastach. Idolami dzieciaków stali się kryminalni herosi, lub neurocelebryci, a dawne zasady i obyczaje są niewiele warte, wykastrowane, wyśmiane. Sprzedaliśmy się, czy zostaliśmy sprzedani? Boję się tej zbiorowej prawdy, że mozolnie goniąc ów wymarzony dobrobyt, przegrywamy walkę o nasz czas, o kulturę, o samych Siebie.
"Teoria Piekła" to opowieść o niespełnionych ambicjach, niezaspokojonych pragnieniach, frustracjach oraz żądzy bogactwa, które prowadzą człowieka na skraj przepaści.
...już po paru przeczytanych zdaniach "Teorii Piekła" pomyślałem: Dobrze, nareszcie! Ktoś powinien w końcu TO napisać. Co się z nami stało przez te ostatnie 20 lat walki o dobrobyt? Kim jest dzisiaj Człowiek z żelaza? Jak go nazwać? Człowiek z kredytu? Człowiek z gumy do żucia? Człowiek ze szmalu? Czy o takim życiu marzyliśmy? Czy całe to perfekcyjne spożycie jest naszym celem? 20 lat pogoni za "wolnym światem". Czy to ma być ta wolność? Urodzony w 1961 roku ponad połowę życia zaliczyłem w PRL-u. Towarów brakowało, a bank był jeden. Dziś towar kusi z witryn, ulotek, radia, TV... Banki wyglądają jak nowoczesne pałace, ze szkła, z marmurów... ze złoconymi poręczami okupują najlepsze miejsca w miastach. Idolami dzieciaków stali się kryminalni herosi, lub neurocelebryci, a dawne zasady i obyczaje są niewiele warte, wykastrowane, wyśmiane. Sprzedaliśmy się, czy zostaliśmy sprzedani? Boję się tej zbiorowej prawdy, że mozolnie goniąc ów wymarzony dobrobyt, przegrywamy walkę o nasz czas, o kulturę, o samych Siebie.