Wystarczy przejść przez rzekę
Opis
Barwna panorama postsowieckich republik, historia konfliktów etnicznych, sowietyzacji, rozpadu Związku Radzieckiego i transformacji. Wspaniały reportersko-gawędziarski tekst utkany ze szczegółów i zapadających w pamięć anegdot kreślących losy mieszkańców Azji Środkowej.
W książce Wystarczy przejść przez rzekę uciekająca przed wojną kobieta zdejmuje skarpetki, żeby nie ślizgały jej się nogi w klapkach. Korumpowany przez dyktatora reżyser, odbierając państwowe odznaczenie, nieporadnie miętosi w dłoni czerwoną różę. Wydarzenia z życia pasterza, fotografki, prezydentki i wielu innych osób tworzą niezwykłą historię Azji Środkowej. Regionu, w którym kobiety zwykle są traktowane jak część dobytku mężczyzn, tyrani stoją na czele państw i często dochodzi do krwawych konfliktów. Dzięki książce Wystarczy przejść przez rzekę kraje takie jak Tadżykistan, Uzbekistan, Kirgistan, Kazachstan i Turkmenistan przestają być egzotycznie brzmiącymi nazwami. Zaczynamy rozumieć, że problemy tego mało nam znanego regionu - fundamentalizm islamski, nacjonalizm etniczny i emigracja zarobkowa - przekładają się nie tylko na osobiste dramaty bohaterów opowieści, ale wpływają także na kształt świata, w którym wszyscy żyjemy.
Wystarczy przejść przez rzekę to książka napisana wartko i z poczuciem humoru, wspaniale ilustrowana i w sposób ciekawy odnosząca się do przekazów wielkich podróżników przemierzających te tereny - m.in. Marco Polo i Bronisława Grąbczewskiego.
W książce Wystarczy przejść przez rzekę uciekająca przed wojną kobieta zdejmuje skarpetki, żeby nie ślizgały jej się nogi w klapkach. Korumpowany przez dyktatora reżyser, odbierając państwowe odznaczenie, nieporadnie miętosi w dłoni czerwoną różę. Wydarzenia z życia pasterza, fotografki, prezydentki i wielu innych osób tworzą niezwykłą historię Azji Środkowej. Regionu, w którym kobiety zwykle są traktowane jak część dobytku mężczyzn, tyrani stoją na czele państw i często dochodzi do krwawych konfliktów. Dzięki książce Wystarczy przejść przez rzekę kraje takie jak Tadżykistan, Uzbekistan, Kirgistan, Kazachstan i Turkmenistan przestają być egzotycznie brzmiącymi nazwami. Zaczynamy rozumieć, że problemy tego mało nam znanego regionu - fundamentalizm islamski, nacjonalizm etniczny i emigracja zarobkowa - przekładają się nie tylko na osobiste dramaty bohaterów opowieści, ale wpływają także na kształt świata, w którym wszyscy żyjemy.
Wystarczy przejść przez rzekę to książka napisana wartko i z poczuciem humoru, wspaniale ilustrowana i w sposób ciekawy odnosząca się do przekazów wielkich podróżników przemierzających te tereny - m.in. Marco Polo i Bronisława Grąbczewskiego.