Jak Matka Boska trafiła na księżyc
Opis
Przyrównywana do prozy Márqueza i filmów Kusturicy debiutancka powieść niemieckiego fotografa i pisarza Rolfa Bauerdicka. Akcja książki, do napisania której autora zainspirowała pobyt w Rumunii i dokumentowanie życia tamtejszych Cyganów, rozgrywa się w drugiej połowie XX wieku w fikcyjnej, położonej w Karpatach, w sercu Europy, wiosce Baia Luna. W tej na poły magicznej, tajemniczej miejscowości, sennie i bezpiecznie egzystującej w oddali od wielkiego świata, nagle zburzone zostają spokój i harmonia. Wszystko zaczyna się 6 listopada 1957 roku, a głównym bohaterem zdarzeń jest piętnastoletni Paweł Botev...
Ta, tętniąca kolorami i dźwiękami, wypełniona bohaterami różnych nacji, książka to metafora pięćdziesięciu lat historii Europy Wschodniej, a jednocześnie porywająca powieść o dyktacie wielkiej polityki, nowomowie władzy, ciężarze winy i sile wolności.
Ta, tętniąca kolorami i dźwiękami, wypełniona bohaterami różnych nacji, książka to metafora pięćdziesięciu lat historii Europy Wschodniej, a jednocześnie porywająca powieść o dyktacie wielkiej polityki, nowomowie władzy, ciężarze winy i sile wolności.