Przywództwo wyższego stopnia. Blanchard o przywództwie i tworzeniu

Przywództwo wyższego stopnia. Blanchard o przywództwie i tworzeniu
Autor
ISBN
9788301151041
Wydawnictwo
Cena
brak ofert
Dostępność
niedostępna
Ostatnia aktualizacja

Brak aktualnych ofert w księgarniach.

Opis

Ken Blanchard jest dla tematyki przywództwa tym, kim dla marketingu Philip Kotler, dla zarządzania śp. Peter Drucker, a dla globalizacji Joseph Stiglitz. Szanowany autorytet, niestrudzony orędownik, ekspert największego kalibru.

Komu służy rządzenie - obywatelom, pracownikom czy własnemu interesowi?

Autor stawia serię niewygodnych pytań dotyczących sposobów rządzenia, etyki, emocji i jakości kontaktów międzyludzkich. Najważniejsze z nich można sformułować następująco: czy twoje rządzenie służy tym ludziom, którymi rządzisz, czy tylko twojemu własnemu interesowi? To pytanie powinni usłyszeć i na nie odpowiedzieć: rząd, prezydent, parlament, prezesi firm, przywódcy kościelni. W warunkach demokratycznych najlepszym miejscem do zadawania tego pytania są media. Chodzi o wywołanie publicznej dyskusji na temat motywów i efektów przewodzenia krajem, firmą, kościołem, instytucją edukacyjną... Chodzi o otwarcie się na nowy sposób funkcjonowania. Chodzi o coś większego niż my sami!

Przywództwo wyższego stopnia to proces osiągania wysokich wyników przy sprawiedliwym, pełnym troski i szacunku podejściu do wszystkich osób zaangażowanych. Przywództwo wyższego stopnia polega na wpływaniu na ludzi tak, aby wyzwolić w nich siłę i potencjał w celu osiągnięcia większego dobra. Większe dobro, wyższy cel - to jest coś, co przynosi korzyści wszystkim, którzy są włączeni w jego realizację.

Utopijne ideały? Nic bardziej mylnego. Świadczy o tym długa lista firm, które działają zgodnie z wizją przywództwa wyższego stopnia. Firmy te podjęły wysiłek wysłuchania pracowników i znalazły pomysł, z którym z nieprzymuszonej woli zgadzają się wszyscy. Firmy te zrezygnowały z egoistycznego zapatrzenia w siebie, aby traktowanie klientów jako najważniejszej osoby w firmie było codzienną praktyką - a nie martwym zapisem firmowych regulaminów. Zrezygnowały z wyzyskiwania emocjonalnego i finansowe pracowników, aby osiągnąć niebotyczny poziom zaangażowania w pracę.

Prezesi i menedżerowie w tych firmach zeszli z piedestałów, aby służyć innym. To wszystko spowodowało, że zaczęli osiągać efekty, o jakich dotąd tylko marzyli - stabilny poziom rozwoju, zachwyt klientów, satysfakcję pracowników i radość istnienia. Przywództwo wyższego stopnia nie jest utopią. Jest rzeczywistością, która może stać się udziałem każdego państwa i każdej firmy. Trzeba tylko zacząć o tym rozmawiać. Uświadomić sobie, że można inaczej - że zyski, kurs akcji, stopa inflacji i PKB nie są najwyższą wartością, że większe dobro jest osiągalne.