Zapomniane światło
Opis
"...Że zakochałem się po uszy w Jakubie Demlu, zrozumie każdy, kto przeczyta pierwszą stronę "Zapomnianego światła". Czytelnik nie oderwie oczu wcześniej, zanim nie doczyta do końca; a potem straszliwie westchnie. Ale tysiąckrotnie straszliwiej westchnie ten, kto próbuje pisać prozę, westchnie ze zdrową zazdrością nad niepowtarzalnością "Zapomnianego światła", w którym Deml na tak małej przestrzeni potrafi rozpętać wszystkie formy pisania, od anegdoty do bławatkowo błękitnej liryki kultu maryjnego..." (Bohumil Hrabal)