ZAKLĘTE REWIRY Z WĘDKARSKIEGO NOTATNIKA
Opis
...Podciągam. Jest na wyciągnięcie ręki. Pamiętam, że nim chwycę, trzeba dotknąć, pogłaskać. Zanurzam dłoń, czuję przez moment jej zimne, sprężyste ciało. I kiedy usiłuję chwycić ją za kark, potężne uderzenie ogona, w powietrze strzela gejzer, błyskawiczny nawrót rozdziera uszy wizgiem hamulca. Jestem mokry od stóp do głowy i na nowo przerażony. O mało nie wyrywa mi z rąk wędki. Chyba skończyły się żarty...