Dokument fundacyjny klasztoru Cysterskiego w Łeknie z roku 1153
Opis
Z Posłowia Bolesława Faca
"Niniejszy tom jest niejako wyborem z wielu lat. W wierszach ułożonych w kilka cykli od początku widać niezwykłą wprost wrażliwość na fizyczną stronę świata; w metaforze poeta odwołuje się do takich doznań, jak smak, dotyk, przede wszystkim zaź słuch. Siła tego obrazowania wzięta jest przede wszystkim z przyrody, a nie krajobrazu miejskiego. Nie znaczy to jednak, byśmy mieli do czynienia z poezją, która jest pochwałą wsi i "prostego życia na roli". Występujący tutaj element sielskości czy swojskości jest nasycony nutą goryczy. Uczucie to bierze się zapewne z refleksji autora nad kruchością ludzkiego życia, która w wierszach nieustannie towarzyszy podmiotowi lirycznemu w spotkaniach ze światem go otaczającym. To tak, jakby Jaremin właśnie w przyrodzie widział możliwość sugestywnego ukazania nikłości ludzkiego losu.
Ta mieniąca się w wierszach wszelkimi barwami i dźwiękami przyroda podsuwa naszej wyobraźni obrazy przemijania czy może - smutku przemijania.
Między słowami a cielesnością przyrody i człowieka powstaje więc napięcie, z którego rodzi się refleksja o marności świata i człowieka. Prowadzi to z czasem do rozważań natury religijnej i etycznej."
Bogdan Jaremin urodził się we Lwowie w roku 1942. Przez lata poszukiwał miejsca zakorzenienia; wybrał Gdynię (pielęgnując nostalgię za Krakowem). Wahający się pomiędzy wyborem polonistyki, chemii, szkoły morskiej. W wyniku kompromisu został absolwentem Wydziału Lekarskiego AM w Gdańsku. Lekarz klinicysta, lekarz okrętowy, ciągle poszukujący wartości uniwersalnych, renesansowej pełni życia.
"Niniejszy tom jest niejako wyborem z wielu lat. W wierszach ułożonych w kilka cykli od początku widać niezwykłą wprost wrażliwość na fizyczną stronę świata; w metaforze poeta odwołuje się do takich doznań, jak smak, dotyk, przede wszystkim zaź słuch. Siła tego obrazowania wzięta jest przede wszystkim z przyrody, a nie krajobrazu miejskiego. Nie znaczy to jednak, byśmy mieli do czynienia z poezją, która jest pochwałą wsi i "prostego życia na roli". Występujący tutaj element sielskości czy swojskości jest nasycony nutą goryczy. Uczucie to bierze się zapewne z refleksji autora nad kruchością ludzkiego życia, która w wierszach nieustannie towarzyszy podmiotowi lirycznemu w spotkaniach ze światem go otaczającym. To tak, jakby Jaremin właśnie w przyrodzie widział możliwość sugestywnego ukazania nikłości ludzkiego losu.
Ta mieniąca się w wierszach wszelkimi barwami i dźwiękami przyroda podsuwa naszej wyobraźni obrazy przemijania czy może - smutku przemijania.
Między słowami a cielesnością przyrody i człowieka powstaje więc napięcie, z którego rodzi się refleksja o marności świata i człowieka. Prowadzi to z czasem do rozważań natury religijnej i etycznej."
Bogdan Jaremin urodził się we Lwowie w roku 1942. Przez lata poszukiwał miejsca zakorzenienia; wybrał Gdynię (pielęgnując nostalgię za Krakowem). Wahający się pomiędzy wyborem polonistyki, chemii, szkoły morskiej. W wyniku kompromisu został absolwentem Wydziału Lekarskiego AM w Gdańsku. Lekarz klinicysta, lekarz okrętowy, ciągle poszukujący wartości uniwersalnych, renesansowej pełni życia.